|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Śro 19:03, 17 Maj 2006 Temat postu: garden party !!! |
|
|
założyłam tu taki temat, bo mam problem.mam dom wolny, datę ustaloną, ale nie wiem co z ludzikami których mam zaprosić (a to ci dopiero dziwne...)
viper na pewno odpada (życzenie mojej mamy) - przepraszam wszystkie jego wilebicielki (których jeszcze nie spotkałam).
a tych chłopców z naszej szkoły to za co mam ich zaprosić?jak oni udają,że nas nawet nie znają...ale z drugiej strony moze potrafili by sie lepiej bawic od naszych...sama nie wiem.boje sie tez ciut o moj dom.ale to tam - pal to licho.
czy zakończyc na delcie i troszkę verby...
i raczej nie chce dziewczynek z tych europ, columbusów etc...a ewcia mówi,że jak chłopcy to one też muszą być :/...
help me pliz!!!
a tak w ogóle to musze na tym forum wspomniec o chłopcu,którego zbytnio nie lubię, ale wypada o nim napisac, bo to w gruncie rzeczy duży procent jego zasługi,że ta impreza wyjdzie. otóz pisze o łęskim michale. uczcijmy go gromkm aplauzem. <bravo>!!!ale na tym poprzestańmy, nawet nie wiem czy ma się znaleźć na liście gości.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Śro 19:36, 17 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
Hej, hej ! ! !
Jaki megasupacool temat załozylaś Kokosiku To był naprawde dobry pomysł, bo mozemy tutaj zgłaszać wszystkie swoje wątpliwości i pomysły a propo zbliżającej sie imprezki
Michał Łęski musi zjawić sie na naszej imprezie, nawet nie to ze jest super i Asia ma zacząć wreszcie do niego startować ale, kurde, to przecież jego zasługa, nie? I w ogóle to widze go tylko na korytarzu i nasza znajomość ograniczyła sie ostatnio tylko do "cześć"
Szczerze mówiąc mnie nudzi juz ta nasza cała wiara (delta + troche verby) caaały czas z nimi imprezujemy, a uwazam ze to świetna okazja do poszerzena naszych znajomości I zdania nie zmienie..
Jeżeli chodzi o to ze "oni" by nas nigdy nie zaprosili to pal to licho! Oni nie wiedzą jak można sie dobrze bawić w naszym towarzystwie Powinno nam być ich żal ! A nie tam, ze są chamscy.... biedni są i tyle i trzeba ich rozerwać
Jeżeli chodzi o dziewczynki to mooże któreś mogłyby się nawinąc przy okazji, ale to juz koko zadecyduje...
Obiecuje, ze jeszcze sie wypowiem na ten temat, ale teraz przyszedl Mati i powiedział "wypad!!" wiec czas na mnie
Papapapapapa pozdro600
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Śro 20:52, 17 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
Wiec tak, jesli o mnie chodzi, to sie z Koza zgadzam w zupelnosci, tylko, ze zapraszanie ludzi, ktorych, co by nie bylo, dobrze nie znamy, bo sie nie chca dca poznac, niesie za soba pewne ryzyko.. Otoz, po pierwsze, to rzeczywiscie troche glupio nam namawiac ich na impreze, skoro sami by nas nie zaprosili, no ale juz dobra, to sie da przebrnac.. poza tym nie wiemy czy sie impreza dobrze rozkreci, bo towarzsystwo bedzie mieszane i moze byc dosc dretwo i troche stresujaco dla kochanej organizatorki.. No ale powiedzmy, ze tak bedzie tylko na poczatku, dopóki, dopóty sie wszyscy nie napija. Kolejny problem to nocleg , no bo jak tu wszystkich przeholowac do rana... Tym bardziej, ze pewnie Krzysie Pydy i Bogdany wolalyby wrocic do domu na noc, a jak sie dowiedza ze sie nie za bardzo da do moga wcale nie przyjechac. Niee, w sumie to nie wiem, tak sobie tylko pisze, moze wcale nie mam racji. Ja to bym chciala zeby bylko pelno wiary i dobra zabawa. Mysle wiec,droga Koko, ze powinnas po prostu mowic ludziom, ze robisz impreze i ze zapraszasz fajna wiare ze szkoly (i nie tylko- patrz Marynka), tak jak Kacyk, i kto chce niech przyjdzie
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Czw 13:44, 18 Maj 2006 Temat postu: och och |
|
|
Droga koko!
Zprzykroscia musze przyznac, ze zupelnie nie przewidzialm jdnego malusienkiego mankamentu. jak z Toba ost. gadlam to zapomnialam powieedziec Ci, bo wtedy jeszcze sobie nie uswiadomilam tej daty. 26, czyli w paitek to ja jade do wroclawia na koncert. i kurde tej, napewno dos oboty ta zostane. no i teraz zoabczymy. bo reszta naszej szalonej ekipy zdaje sie chce tam zostac na weekend, wiec jesli uda mi sie namowic kogos to wroe sobie ładnie stopakiem w tą sobote, czyli po poludniiu bede, ale jesli nie to dupa. Chyba ze moja kochana mama da mi na pociag w jedna strone. no moze da.
w kazdym razie, po chwili stresu zwiaznej z niepewnoscia czy dojade juz sie uspokoilam i powinnam byc, ale chcialam Cie uprzedzic o moich obawach. ale niewazne.
ogółem: mysle ze bede
co do gosci--> powiedzialam Ci juz co o tym mysle. W sumie to sie zastanowilam i mi wyszlo ze jak przyjdzie ktokolwiek to bedzie fajnie, chyba ze bedzie glupi, hehe. ale doszlam tez do wnoisku to grunt to dobre jedzienie i alkohol, wiec: ja sie moge zaangazowac w przygotowywanie menu i takie tam, natomiast reszte prosze o zmobilizowanie braci i siostr oraz licznych znajomych na zakupy alkoholowe marzą mi sie takie sliczne drinki, trzba by wiec kupic nie tylko standardowo piwo i nasze upragnione francuskie wino, ale tez wodke w ilosci wystarczającej, kto wie, moze nawet warto by sie pokusic na jakis rarytas w stylu finlandii albo tych nowych smakowych sobieskich... a moze na tequille? no i rzecz jasna zapas sokow i mleka do produkcji drinkow i bialego rosjanina, yeah!
hehe, ale glupoty, co nie zmienia faktu ze jak na moje, to nawet jak bedziemy samymi laskami, mozemy sie zrzucic po akies bo ja wiem 15-20 zeta i nakupowac wuchte jakichs naprawde dobrych rzeczy, kurde zeby sie napic porządnie i ze smakiem na dodatek!
ole, ale mi sie humor od tych marzen poprawil jak sobie wyobrazilam te wszystkie sliczne kolorowoe i wonne butelki
no, to mimo wszystko pozdrawiam wszystkich
i koko w szczegolnosci!
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Czw 14:21, 18 Maj 2006 Temat postu: |
|
|
Juz mi się spodobała ta impreza...i to w takim stylu jakimś fajnym zrobić. z pochodniami i lampionami...letni, ciepły wieczór pełny dobrej muzyki i dobrego picia. marze o szampanie z truskawkami...winko...pyszne przekąski i zero zmartwień . moi rodzice...musze ich bardziej chyba kochac i byc jeszce milszym dzieckiem ...
michał łęski chyba mnie nie lubi...nie wiem czy go zaprosze
ale jakby był taki jakis klimacik...wszysycy by sie ładnie ubrali, w danym stylu...ojć.prawdziwe garden party pachnące pomarańczami, kwiatami i wolnością!!!
zastanawiam sie nad data tylko...bo np.zoha nie może przyjść ...ewcia nie wie jescze ... pewnie wypadna jadący na papieża (chocioaż nie weim czy są tacy)...
i chyba w ogóle nie bierzemy pod uwagę,że te ludziki z innych klas mogą wcale nie chciec przyjechać !!!a namawiac to ich nie warto .ale nic.jeszce dużo do ustalenia przede mną (i trawnik czeka... ).
buziaki (koniec lekcji !!!!)
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|